Pierwsze zwycięstwo GLKS-u w tym sezonie!

27/10/2013
GLKS wygrywa z GKK

GLKS wygrywa z GKK

 

Nadzieja okazała się nie być wcale taką złą matką. Po dobrze rokującym na przyszłość, przegranym meczu w Legionowie, odnieśliśmy wczoraj pierwsze w tym sezonie zwycięstwo. Pokonaliśmy u siebie drużynę z Grodziska 83:69. Wygraliśmy pewnie, jednak nasi koszykarze nie byliby sobą, gdyby nie zaliczyli momentów słabej gry.

 

Pierwszym z nich był początek spotkania. Punkty zdobyliśmy pierwsi, ale nie poszliśmy za ciosem. Ciężko było ustawić się w obronie, a styl przemieszczania się po parkiecie coach Gembal określił wdzięcznym mianem „człapania”. Efekt? 8-punktowe prowadzenie gości w drugiej minucie spotkania. Trener poprosił wtedy o czas i przemówił naszym zawodnikom do rozumu. Bardzo skutecznie, bo po powrocie na boisko wreszcie zaczęli grać i odrabiać straty. W 7. minucie meczu ponownie objęliśmy prowadzenie 19:18, a nasza przewaga systematycznie wzrastała, aż do ostatniej kwarty. Wtedy to przy stanie 71:50 nasza dobra gra i skuteczność gdzieś się ulotniły. Może za szybko poczuliśmy się zwycięzcami? Nie trafiliśmy żadnego rzutu z gry przez całe 8 minut tej części spotkania. Przewaga nasza stopniała z 21 do 7 punktów. Przez te 8 minut graliśmy dość nerwowo, biegając chaotycznie. Nie rozgrywaliśmy ataków, oddawaliśmy rzuty za 3 w 5. sekundzie akcji, zamiast grać długie akcje i zyskiwać na czasie. Całe szczęście, że drużyna z Grodziska nie weszła na wysokie obroty, bo gdyby trafiali tak często, jak na początku spotkania, pewnie otarlibyśmy się o porażkę. Tymczasem udało nam się w końcówce odzyskać spokój. Najpierw 4 punkty zdobył Łukasz Kiełek (2 osobiste i 1 rzut z gry), 3 punkty dorzucił Krzysztof Rzepa. Potem goście zaczęli faulować, żeby uniemożliwić nam długie rozgrywanie akcji, ale nie udało im się już wiele zdziałać i dowieźliśmy zwycięstwo.

 

Momentów dobrej gry było na szczęście dużo więcej: ładne dogrania i asysty, kilka przechwytów, skuteczne akcje w ataku. Każdy zawodnik przyczynił się do końcowego zwycięstwa. Zagraliśmy bardzo dobrze jako team. Najwięcej punktów zdobyli: Paweł Kiliński (16), Andrzej Jankowski (14), Łukasz Kiełek (11). Cenne trójki trafili: Marcin Herczyk, Krzysztof Rzepa, Marcin Ilcewicz i Jacek Rzepa, a dodatkowe zdobycze punktowe na swoim i drużyny koncie zapisali: Michał Plaskota, Tomasz Sosnowski i Karol Zioło. Cieszy przede wszystkim powrót do gry kontuzjowanego w pierwszym spotkaniu sezonu Marcina Ilcewicza, a także opanowanie młodego Karola Zioło w końcówce spotkania, kiedy oddał 4 celne na 6 rzutów osobistych oraz przechwycił piłkę, zatrzymując ostatnią akcję drużyny z Grodziska. To bardzo ważna i budująca wygrana. Mam nadzieję, że jedna z wielu w tym sezonie.

 

Przebieg spotkania:

1 kwarta:

Rezultat 28:25, stan meczu 28:25

2 kwarta:

Rezultat 19:14, stan meczu 47:39

3 kwarta:

Rezultat 24:11, stan meczu 71:50

4 kwarta:

Rezultat 12:19, stan meczu 83:69

 

Kolejne spotkanie rozegramy 6 listopada w Grójcu. Będzie to przełożony mecz z pierwszej kolejki sezonu – bardzo ważny, ponieważ zadecyduje o tym, która z drużyn wskoczy na miejsce w środku tabeli naszej grupy rozgrywek (4 lub 5 miejsce). W tym momencie mamy z drużyną z Grójca identyczny bilans zwycięstw i porażek, przy nieco słabszym w naszym przypadku stosunku zdobytych do straconych małych punktów.