24 punkty szczęścia

12/03/2013
GLKS Nadarzyn - AZS UW Warszawa / foto: Dominik Spangenberg

GLKS Nadarzyn – AZS UW Warszawa / foto: Dominik Spangenberg

 

Prawdziwe szczęście jest rzeczą wysiłku, odwagi i pracy. – Balzac

 

Wygraliśmy mecz. Nie pierwszy i nie ostatni. Lecz ten na pewno zostanie zapamiętany na zawsze.

Było to ostatnie spotkanie jakie mieliśmy do rozegrania i jedenaste zwycięstwo w tym sezonie. Odnieśliśmy je razem, wspólnie. Byliśmy drużyną przez duże „D”. W tym meczu zgadzało się wszystko: postawa w obronie, zagrania w ataku, skuteczność, atmosfera w zespole, doping z trybun (słynne już w całej trzeciej lidze piski fanek), a nawet pomeczowa nagroda(!).

Przeciwników przyjechało co prawda tylko pięciu, więc nie mieli możliwości przeprowadzenia żadnych zmian. Gdyby było ich więcej, pewnie ciężej przyszłoby nam walczyć zwycięstwo, o ile w ogóle byśmy je odnieśli (wierzę, że tak, ale nie ma co gdybać). Tymczasem zagraliśmy lekko, bez nerwów, na luzie, czerpiąc radość z tego, że piłka jest okrągła, a kosze są dwa. Nie przegraliśmy ani jednej kwarty w tym spotkaniu.

Po końcowej syrenie dziękowaliśmy sobie nawzajem, ciesząc się zarówno z dokonań całej drużyny, jak i każdego zawodnika z osobna. Każdy bowiem wniósł swój bezcenny wkład w to zwycięstwo, a sukces zawsze przecież ma wielu ojców 😉

W sobotni wieczór osiągnęliśmy szczęście. Szczęście w wymiarze sportowym, osobistym i społecznym (jeśli potrzebne tu są jakiekolwiek przymiotniki). Byliśmy najlepsi. Jedyni. I wspaniali. Tego nikt już nam nie odbierze!

 

GLKS Nadarzyn 85: 61 AZS UW Warszawa

Punkty GLKS: Rzepa J. 20, Rzepa K. 6, Plaskota 8, Kucharski 7, Kołakowski 2, Herczyk 6, Mollov 4, Jankowski 12, Ilcewicz 20. Punkty AZS: Zimnowodzki 5, Pawlak 11, Szczepański 19, Pieklak 20, Felbur 6.

 

Spotkanie do obejrzenia w całości na Nadarzyn.TV.